CZYSTE SZALEŃSTWO

Odcinek 7.

W niedzielę Alicja obudziła mamę przynosząc jej śniadanie do łóżka. Posiłek składał się z dwóch kromek ciemnego chleba, drobiowej szynki, chudego twarogu i owoców. W szklance zamiast kawy był ciemnoczerwony płyn. Ola była kompletnie zaskoczona nie tylko samym śniadaniem, ale i jego składem. Alicja pospieszyła z wyjaśnieniem, że przygotowała posiłek według wytycznych dietetyka, a w szklance jest sok z buraków, ponieważ zawiera dużo żelaza. Pani Aleksandra rzadko jadała taki posiłek, a już o piciu buraków nie było absolutnie mowy, jednak Ala stała w oczekiwaniu i matka rada – nierada musiała zjeść przygotowany zestaw.
– Dziękuję kochanie – powiedziała na koniec, gdy ze źle skrywanym obrzydzeniem wypiła do dna sok z buraków.
– Spoko – odparła Ala zbierając tacę.
Ola leżała w łóżku rozmyślając co też dzieje się z jej córką. Alicja nigdy się tak nie zachowywała, a już to śniadanie do łóżka… Myśląc o tym zamknęła oczy i nawet nie poczuła, kiedy znów usnęła.
Alicja wreszcie miała okazję wydobyć spod łóżka zasikane ubranie i zanieść je do prania. Brudnych rzeczy miała zresztą znacznie więcej i to dawało jej złudne poczucie bezpieczeństwa, przynajmniej jeśli chodzi o majtki. W końcu bieliznę zmieniała codziennie, prawda? Co do spodni, to przypomniała sobie, że i jej mama miała zamiar wrzucić do pralki parę Levisów (tych szałowych, w których wyglądała jak dwudziestojednolatka) i jakieś tam inne dżinsowe ciuszki, których miała sporo. Dziewczyna zatem najpierw starannie posegregowała ubrania, wybrała białe rzeczy – podkoszulki, bluzeczki swoje i Oli oraz kilkanaście różnych par majtek, także należących do obydwu. Jako pierwsze wrzuciła do pralki swoje majteczki, które nosiły nadal smutne ślady po jej wstydliwym wypadku.
„Mam nadzieję, że się wypiorą” – pomyślała i popatrzyła na ogromny żółtawy ślad obejmujący większą część bielizny.
Wkładała kolejne sztuki odzieży do pralki, zapomniawszy że zamknęła drzwi na zasuwkę. W tym czasie Ola ponownie się przebudziła i stwierdziła, że musi natychmiast udać się do toalety. Dom, w którym mieszkały czasami okazywał się architektonicznym potworkiem, czy też raczej jednym z siedmiu nieszczęść. Tym razem również tak było, bo kiedy Ola pociągnęła za klamkę okazało się, że łazienka, w której była i toaleta jest zajęta i zamknięta przez Alicję.
– Ala, długo jeszcze?! – zawołała stukając w drzwi.
– Poczekaj mamuś, za minutkę wyjdę – odkrzyknęła Alicja zza drzwi.
Ola usłyszała trzask zamykanych drzwiczek od pralki, a po chwili szum płynącej do środka urządzenia wody. Ten odgłos sprawił, że kiedy Ala otwierała drzwi…
– Mamo!!! – krzyknęła – Czy ty się właśnie posikałaś?
Ola nie wiedziała gdzie ma podziać oczy. To była jakaś masakra. Jedyną osobą, która widziała ją w mokrych majtkach był Tomek i było to ten jeden, jedyny raz gdy była w ciąży. A teraz… Teraz zsikała się w piżamkę stojąc na progu toalety i w dodatku na oczach swojej siedemnastoletniej córki, która obserwowała to wydarzenie wybałuszonymi oczami. Ala obserwowała matkę i była w niemniejszym szoku. To nie mieściło się jej w głowie. Jak to? Dorosła kobieta, MAMA(!!!) i siusiu w majtki? Jak mała dziewczynka?
„Jak ja parę dni temu” – pomyślała i zrobiło się jej jeszcze bardziej wstyd.
Wstydziła się i tego, że się zsikała, choć uważała się za osobę obdarzoną pęcherzem, którego nic nie zmorze, i tego, że nie powiedziała o tym mamie i starała się to ukryć.
Przez głowę jej mamy przebiegała zaś gonitwa całego tabunu myśli.
„Co robić? Wejść do łazienki, a jeżeli tak, to co? Od razu iść pod prysznic, a może skorzystać z okazji…” – myślała i zaraz rugała samą siebie – „okazji do czego? Żeby się zabawić ze sobą, kiedy Alka jest zaraz za ścianą? A może gdyby zobaczyła, że ja… to i sama by się przyznała, że sika w majtki?”
Kiedy tak rozmyślała nie wiedząc co ma ze sobą zrobić, pod jej stopami uformowały się już solidne kałuże.
– Mamo! Ty cały czas siusiasz! – krzyknęła Alicja.
Ola znów nie odpowiedziała. Alicja w końcu doszła do wniosku, że najlepiej pomoże swojej mamie, gdy wreszcie zwolni łazienkę.
– Pójdę po twoje ubrania do prania – krzyknęła na odchodnym.
Nie zauważyła, że na pralce pozostawiła kartkę. Była złożona na czworo, ale Ola z ciekawości zajrzała. Spojrzała na nagłówek wydruku i zrobiło się jej ciemno przed oczami. Na kartce było wydrukowane tłustym drukiem:
CIĄŻA. OBJAWY I PRZEBIEG.
Dalej były punkt po punkcie kolejne objawy wskazujące na odmienny stan, dolegliwości jakie się pojawiają itp. Przy kilku Ala postawiła długopisem znak X. Ola zszokowana odłożyła kartkę na miejsce. Zapomniała zupełnie o poprzedniej chęci na zabawę. Zrzuciła z siebie posikane spodenki od piżamy i kompletnie przemoczone majtki, które miała pod spodem, a następnie górę i weszła pod prysznic. Kiedy się wykąpała, owinięta ręcznikiem wyszła z łazienki. Zauważyła Alicję stojącą za drzwiami swojego pokoju. Zupełnie jakby się przed nią chowała. Ola postanowiła nie czekać, tylko jak najszybciej porozmawiać z córką. Szybko poszła do swojej sypialni, aby się ubrać. Alicja zaś wróciła w rejon łazienki.
Na podłodze wciąż jeszcze połyskiwała kałuża porannego moczu, który wypłynął z pęcherza jej mamy. Ala ją szybko posprzątała, chociaż skłamałaby mówiąc, że zrobiła to bez obrzydzenia. Następnie weszła do środka. Na podłodze walały się rzeczy Oli. Alicja podniosła do góry najpierw spodenki od piżamy i popatrzyła na ogromną plamę. Potem wzięła w dłonie majteczki swojej mamy. Były mokre prawie całkowicie, jeszcze ciepłe. Alicja miała wrażenie, że jej własne, które właśnie się wyprały, nie były aż tak obsiusiane. Nie wiedząc dokładnie po co to robi przysunęła je do nosa i wciągnęła zapach. Naturalny zapach dorosłej kobiety mieszał się z ohydnym odorem amoniaku.
– Błe – jęknęła Alicja i rzuciła majtki na górę ubrań.
Nagle spojrzała na pralkę. KARTKA!!!
– Alka! – usłyszała – Przyjdź zaraz do kuchni. Musimy porozmawiać!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii CZYSTE SZALEŃSTWO, TWÓRCZOŚĆ MANOWARA:. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s