CZYSTE SZALEŃSTWO

Odcinek 8.

Alicja zabrała kartkę z pralki i wyszła z łazienki. Nie chciała, aby mama za długo na nią czekała. Wychodząc pomyślała, że powinna jeszcze zrobić to, czego Aleksandra już nie zdążyła, ale przecież…
Aleksandra siedziała przy kuchennym stole przy ogromnym kubku, z którego zazwyczaj piła kawę, a który obecnie był już opróżniony i wpatrywała się w stojącą na progu córkę. Ala z kolei wpatrywała się w swoją rodzicielkę. Żadna z nich nie chciała pierwsza się odezwać, jakby obie podświadomie czuły, że ta z nich, która rozpocznie rozmowę – przegra. Wreszcie Alicja odezwała się:
– Mamuś, posprzątałam w łazience… Nie martw się…
Chciała dodać: „każdemu może się zdarzyć”, ale uznała to za przesadę, biorąc pod uwagę jej przygodę, o której mama za pewne nie wie, a która zakończyłaby jej „karierę” dziewczyny z żelaznym pęcherzem. Ola uśmiechnęła się smutno.
– Dziękuję kochanie – tyle była w stanie powiedzieć.
I znów zapadła cisza. Ola nie miała pojęcia jak zacząć tę rozmowę. Czy nawiązać od razu do kartki, czy może najpierw dowiedzieć się o zsikaniu się Alicji kilka dni temu. Pewna była tylko jednego – nie ma ochoty roztrząsać tematu własnego zmoczenia się w łazience. Wreszcie zdecydowała się zabawić w dyplomatę.
– Wiesz Aluś, doszłam do dziwnego wniosku. Mieszkamy pod jednym dachem, mamy tylko siebie, a tak naprawdę wiele przed sobą ukrywamy. Nie sądzisz, że to nie fair?
Ola nie wiedziała, jakiej odpowiedzi oczekuje, ale na pewno nie tego, co w tym momencie usłyszała od córki:
– Mamy tylko siebie? TYLKO SIEBIE?!
– O czym ty mówisz? – zapytała autentycznie zaskoczona.
– Nie wiesz o czym mówię? TY TEGO NIE WIESZ?! – głos Alicji nagle się załamał
– Proszę cię młoda damo, nie tym tonem. I nie podnoś głosu. – rozmowa zdaniem Aleksandry przybierała niekorzystny obrót.
Ala zamilkła, a wtedy Ola postanowiła już dłużej nie owijać w bawełnę. Jednak, to chyba cecha charakterystyczna adwokatów, zamiast wprost powiedzieć o co chodzi rzekła znów zupełnie co innego niż chciała.
– Wiesz, no…, może obie mamy jakieś sekrety… Może…, może to dobry czas na szczerą rozmowę?
– Mamo, ja już o wszystkim wiem! – wybuchnęła Alicja – I naprawdę to świństwo…
Ola jej przerwała:
– Chwila! Już ci mówiłam, nie mów do mnie takim tonem! Co twoim zdaniem jest świństwem? To, ze nie wytrzymałam i zrobiłam siusiu w majtki tylko dlatego, ze ty zajęłaś łazienkę? A może mi wyjaśnisz co takiego robiłaś, że musiałaś zamknąć drzwi na zasuwę?!
– Robiłam pranie. To chyba normalne, że w niedzielę mogło mi zabraknąć ubrań.
– Tak, to normalne – rzekła Ola pojednawczo – ale to, że chciałaś to przede mną ukryć, już takie nie jest. W dodatku…
– Taaaak? – Alicja przeciągnęła sylabę – a to, że ukrywasz przede mną taką ważną sprawę, to jest normalne?
– Co przed tobą ukrywam? To, że się zsikałam? Przecież sama to widziałaś, poza tym co to za dyskusja. To nie powinno być twoją sprawą. Poza tym ja też wszystko wiem. Dowiedziałam się przez czysty przypadek.
– Wiesz? – zdziwiła się Alicja – Jak to?
Ola była zadowolona, że rozmowa zeszła już na temat Alicji. Teraz trzeba było dowiedzieć się szczegółów. Alicja stała i czuła, że się czerwieni. Ola patrzyła na córkę z życzliwym (tak w każdym razie myślała Alicja) uśmiechem. To ją ośmieliło i postanowiła przyznać się mamie do skrywanego sekretu.
– No dobra. Ja się też zsikałam w majtki. Tego dnia, kiedy miałyśmy iść na grób taty. Z tego wszystkiego zapomniałam, że to właśnie ten dzień…
– I…? – dopytywała Ola.
– I postanowiłam, że to przed tobą ukryję, bo przecież mi się nigdy dotąd nie zdażyło…
– Są takie sytuacje, w których po prostu nad tym nie panujesz… Pamiętam, kiedy pierwszy raz zsiusiałam się jako dorosła…, no jako pełnoletnia osoba. Widział mnie wtedy twój ojciec.
Ola się zaśmiała na wspomnienie tamtego wydarzenia. Był to pierwszy punkt zwrotny w jej życiu, choć wtedy o tym nie myślała.
– Zsikałaś się przy tacie? WOW!
– No cóż… to było usprawiedliwione. No ale do rzeczy. Czy ty chcesz mi jeszcze coś oznajmić?
– Czy wtedy byłaś…, no czy… – Ola wiedziała, o co Alicja pyta, nie powiedziała nic, tylko skinęła głową.
Alicja pokiwała ze zrozumieniem i teraz już wszystko było dla niej jasne. Teraz obie doszły do wniosku, że druga nie powie tego, czego oczekiwały. Stały dłuższą chwilę i nagle, jak na komendę, obie wypowiedziały to samo pytanie, które od samego początku wisiało w powietrzu:
– CZY TY JESTEŚ W CIĄŻY?!
– CO?! – odrzekły znów jednocześnie. Alicja pierwsza zebrała się w sobie.
– Mamo, przecież ja nawet nie mam chłopaka. Jak w ogóle coś takiego mogło ci przyjść do głowy?!
– A czy ty myślisz, że ja jestem wiatropylna? – zapytała jej matka – Przecież od śmierci ojca nie spotykałam się z nikim?
– To skąd ten pomysł? – pytała Alicja
– No jak to? Zsikałaś się i… pokaż no mi tę kartkę…
– A, o to ci chodzi! – wykrzyknęła tryumfalnie Alicja – Ciekawe, jak ty się z tego wytłumaczysz.
– Mianowicie?
– Po pierwsze: mdłości. Pamiętasz, jak wybiegłaś z mojego pokoju? Zaprzeczysz, że wtedy rzygałaś?
– Alicja… – ale córka nie dała jej dojść do głosu.
– Po drugie: te spodnie, które suszyły się w łazience. To były spodnie ciążowe! – zawołała
– No… były…
– No i oczywiście koronny dowód: częste oddawanie moczu, sporadyczne wypadki NTM…
Ola nie mogła wyjść ze zdumienia.
– Boże… Dziecko, przecież te objawy występują na różnych etapach ciąży. Nigdy wszystkie na raz.
– A ubrania ciążowe?
I z tego Ola nie mogła się wytłumaczyć. Jak mogła powiedzieć Alicji, że założyła te spodnie tylko dlatego, że chciała zrobić w nie siku. I jeszcze po to, aby po wszystkim zabawić się z sobą? To dopiero byłby koszmar. Postanowiła jednak skłamać.
– Moja koleżanka, sekretarka w kancelarii, szukała ubrań ciążowych dla swojej szwagierki. Ona jest mniej więcej mojej postury, więc postanowiłam oddać jej te spodnie, a w każdym razie pożyczyć.
Mina Alicji świadczyła o tym, że nie do końca dała się przekonać, ale nie miała już żadnego asa w rękawie. Rozmowa z mamą wytrąciła ją jednak z równowagi i nagle uświadomiła sobie, że bardzo, ale to bardzo pilnie musi skorzystać z toalety. Wyglądało jednak na to, że rozmowa się jeszcze nie skończyła. Mama bowiem nie chciała łatwo dać za wygraną.
– Jesteś pewna, że ty nie jesteś w ciąży?
– Mamo… Przecież ci mówiłam. Mój książę jeszcze się nie pojawił…
– No, a ten…, jak mu było?
– Michał? Mamo! Przecież on jest synem twojego kolegi…
– To dobrze. Ma dobre geny
– Nie mamy wspólnych zainteresowań, ani żadnych wspólnych znajomych…
– Poznacie. A wspólne zainteresowania to mit. Ja i ojciec nie mieliśmy żadnych…
– Mamo! – Alicja się zniecierpliwiła – Przecież on ma piętnaście lat!
– Oj tam! Nikt nie jest doskonały!
Obie roześmiały się i nagle…
– O matko, zaraz się posikam! – krzyknęła Ola.
Alicja nie krzyczała, ale ponieważ doszła do tego samego wniosku nie czekała, tylko wystartowała do łazienki. Obie zderzyły się przy schodach.
– Ala, przepuść mnie. Nie wytrzymam zaraz. – jęknęła Ola
– Ja… też… – przyznała się Alicja.
Obie stały i patrzyły sobie w oczy.
– I co teraz? – zapytała wreszcie Ala
– Ja idę pierwsza. Ty masz żelazny pęcherz to wytrzymasz jeszcze minutę
– No nie wiem… – Ala postanowiła trochę podroczyć się z mamą, ale tylko przez moment – OK mamuś, idź.
Ola wbiegła na schody niezdarnie się kołysząc. Ala też musiała pomagać sobie rękoma, ale tak naprawdę nie była jeszcze w sytuacji podbramkowej. Znacznie gorzej było kiedy wracała z dziewczynami z galerii handlowej. Teraz ze spokojem oczekiwała aż mama zwolni łazienkę.
Gdy Ola wyszła, Alicja bez przeszkód skorzystała z toalety. Kiedy wyszła, mama zaskoczyła ją słowami.
– Od tej pory nie idziemy już do toalety, aż któraś z nas nie wytrzyma. Muszę zobaczyć jak to jest z twoim żelaznym pęcherzem!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii CZYSTE SZALEŃSTWO, TWÓRCZOŚĆ MANOWARA:. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s